Florencja, 1503 - opowieść ucznia Leonarda da Vinci
Mam na imię Salai. Jestem uczniem (i przyjacielem) najgenialniejszego człowieka świata - Leonarda da Vinci!
Mistrz właśnie maluje portret żony pewnego florenckiego kupca. Mówi że obraz musi być doskonały. Pracuje nad nim 4 lata! Ma być specjalny - kobieta ma uśmiechać się tajemniczo. Mistrz nazywa go "Mona Lisa".
Leonardo to nie tylko malarz! Pisze notatki o anatomii (sekcjuje zwłoki!), projektuje samolot (200 lat przed Wright'ami!), helikopter, czołg, łódź podwodną. Pisze od prawej do lewej - lustrzanym pismem - by nikt go nie odczytał.
Mówią o ludziach jak Leonardo: "człowiek renesansu". Ktoś, kto zna się na wszystkim - sztuce, nauce, polityce.
To epoka renesansu - "odrodzenia". Odrodzenia kultury starożytnej Grecji i Rzymu. We Florencji rządzą Medyceusze - bogata rodzina kupiecka, mecenas wszystkich artystów. Płacą Leonardowi, Michałowi Aniołowi, Rafaelowi.
50 lat temu w Niemczech Jan Gutenberg wynalazł druk! Wcześniej książki przepisywali mnisi - rok pracy na 1 księgę. Teraz - drukują 100 dziennie! Wiedza tańsza i powszechniejsza.
To też epoka humanizmu. W centrum jest człowiek - nie tylko Bóg jak w średniowieczu. "Człowiekiem jestem i nic, co ludzkie nie jest mi obce" - mówi Terencjusz.
W tym samym czasie w Polsce - Zygmunt Stary buduje zamek na Wawelu w stylu renesansu. Jego żona Bona Sforza - z Włoch - sprowadza włoską kulturę. Polski "złoty wiek"!
A z Polski przybywa do Włoch młody kanonik z Fromborka - Mikołaj Kopernik. Studiuje astronomię. Mówi że Słońce jest w centrum, nie Ziemia! Genialne!
Renesans zmienia świat. Sztuka, nauka, druk, podróże (Kolumb właśnie odkrył Amerykę 11 lat temu). Stary świat się kończy. Nowy się zaczyna.