Warszawa, 11 listopada 1918 - opowieść studenta
Mam na imię Jan, studiuję prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Dziś najważniejszy dzień mojego życia - i całej Polski!
123 lata. Tyle Polski nie było na mapie Europy. Od 1795 r., gdy Rosja, Prusy i Austria podzieliły między siebie nasz kraj. Moi pradziadkowie walczyli w powstaniu listopadowym, dziadkowie w styczniowym - wszystko bez skutku.
Aż przyszła I wojna światowa (1914-1918). Pierwszy raz od dawna nasi trzej zaborcy stanęli po przeciwnych stronach! Rosja przeciw Niemcom i Austrii. To była nasza szansa.
Józef Piłsudski stworzył Legiony - polską armię walczącą u boku Austriaków. Roman Dmowski reprezentował Polskę w Paryżu. Walczyli jak mogli, każdy na swój sposób.
Wczoraj przyjechał Piłsudski - prosto z więzienia w Magdeburgu. Dziś rano Rada Regencyjna oddała mu władzę. Jest komendantem polskiej armii!
Wybiegamy na ulice. Wszyscy wiwatują. Niemieccy żołnierze rozbrajają się i wracają do domów. Na ulicach pełno biało-czerwonych flag. Ktoś krzyczy: "Niech żyje Polska!" Inni płaczą ze szczęścia.
Patrzę na zegar - to 11 listopada 1918. Pamiętaj tę datę! Polska wraca!